Tag Archives: John Court

Imagine – drawing performance meeting

Artists: Przemysław Branas, John Court, Mehdi Farajpour, Dariusz Fodczuk, Magda Grzybowska & Anna Wytych-Wierzgacz & Emilia Danilecka, Alastair MacLennan, Mineki Murata, Seiji Shimoda, Fiona Wright.

A line, a drawing in a context of performance art becomes a totally ephemeral form, often drawn only in the space or built in our imagination. The problem of the autonomy of the drawing as an art genre is extended into the space, time, an artist and the imagination of a spectator. Hence the appeal to the audience: “IMAGINE”.

Through a two-day review we will see nine performance of artists from Europe and Asia. Przemysław Branas will refer to the drawing in a most metaphorical way, as he will present a “sound drawing”. John Court, Fiona Wright and Alastair MacLennan will create their drawings in durational actions. Seiji Shimoda and Mineki Murata will do the same in more dynamic performances based in body art. Magda Grzybowska in her action that she will create with a dancer Anna Wytych and a chello player – Emilia Danilecka will refer to the architecture of the National Museum. A drawing on the characteristic skylight will be danced and played on a chello. Mehdi Farajpour will make a dance drawing using a shadow which has a special meaning in Persian culture. Dariusz Fodczuk will invite the public to draw with him making the audience a subject of the performance. The drawings created through the 2 day event together with their video registration will be displayed in the National Museum between December 14th and 24th.

The photo documentation of the meeting: http://ttt.wroclaw.pl/en/wystawy-ttt/imagine

Performance w świecie antymaterii – XVIII Interakcje w Piotrkowie Trybunalskim

Filip Springer w projekcie Miasto Archipelag, w którym opisuje życie w byłych miastach wojewódzkich, o Piotrkowie Trybunalskim napisał: „Tam nic nie ma. Większą beznadzieję widziałem chyba tylko na Sobięcinie w Wałbrzychu”[1].  Springer we wcześniej opublikowanym reportażu w „Polityce” wspomniał o tym, że w Piotrkowie kręci się filmy o II wojnie światowej. Faktycznie, tak zapuszczonych podwórek, sprawiających wrażenie, że nikt nie zadbał o nie  od czasów Powstania Warszawskiego, nie ma już chyba nigdzie. Według Diagnozy Społecznej – raportu opublikowanego przez Radę Monitoringu Społecznego, Piotrkowianie swoją jakość życia oceniają lepiej tylko od Sieradzan i gorzej od Radomian i Wałbrzyszan. Pod względem poziomu „stresu życiowego” Piotrków jest na pięćdziesiątym szóstym, czyli trzecim od końca, miejscu[2]. Temu stresowi dali wyraz mieszkańcy miasta w 2015 roku. W wyborach parlamentarnych prawie 47% Piotrkowian głosowało na PiS, 15% na PO, 10% na Kukiza. To im (tradycyjnie) zawdzięczamy w Sejmie Macierewicza.

Prezydent Piotrkowa, Krzysztof Chojniak (oficjalnie niezależny, niegdyś w PiSie i Chrześcijańskim Ruchu Samorządowym) pisze na oficjalnej stronie Miasta: „Piotrków Trybunalski to historyczne miasto w środku Polski. Miasto, które po wejściu Polski do Unii Europejskiej odgrywa istotną rolę jako miejsce ukształtowania polskiego parlamentu i demokracji. To właśnie w Piotrkowie Trybunalskim w 1493 król Jan Olbracht oraz członkowie Rady Królewskiej i posłowie ziemscy utworzyli dwuizbowy parlament. Piotrków przeszedł do historii jako kolebka polskiej demokracji i budowania parlamentu”. Chciałoby się złośliwie dodać, że tzw. „statuty piotrkowskie” ogłoszone przez Olbrachta w 1496 roku zdecydowanie ograniczały wolność osobistą chłopów i pozbawiały mieszczan możliwości posiadania ziemi i piastowania urzędów państwowych, czego bolesne skutki odczuwamy do dzisiaj.  „Historia jest dla nas bardzo istotna, ale ważniejsza jest przyszłość”[3] – pisze dalej Prezydent. Znamienne , jednak, że  na głównej ulicy Juliusza Słowackiego wiszą flagi z sylwetkami Żołnierzy Wyklętych, a witryny sklepowe straszą pustką. Za unijne pieniądze dokończono wprawdzie remont dworca, ale zapomniano o pierwszym peronie, gdzie na każdej belce jest siedem warstw łuszczącej się farby w kolorze orzech jasny.. Restauracja Europa, w której Andrzej Partum miał swój stolik, służy teraz jako wielka powierzchnia reklamowa (obecnie zawieszono tam baner „Rocznica Konstytucji 3 maja”). Choć w mojej opinii to miasto stanowi  jedną wielką czarną dziurę, to jednak  tu od 18 lat odbywa się Międzynarodowy Festiwal Sztuki Akcji „Interakcje”.

Tekst w całości został opublikowany w piśmie Fragile: http://www.fragile.net.pl/home/performance-w-swiecie-antymaterii-xviii-interakcje-w-piotrkowie-trybunalskim/